Józef
CZECHOWICZ

Poeta, ur. 15 marca 1903 w Lublinie – zm. 9 września 1939 również w Lublinie. Członek i jeden z założycieli grupy poetyckiej „Reflektor”, w latach trzydziestych skupił wokół siebie pokaźne grono młodych poetów zaliczanych do II Awangardy (m.in. Stanisław Piętak, Bronisław Ludwik Michalski, Józef Łobodowski). Aktywny uczestnik życia literackiego Lublina (autor wielu utworów lirycznych poświęconych miastu), redaktor kilkunastu czasopism (przede wszystkim literackich i dziecięcych), a także pracownik Polskiego Radia, dla którego pisał słuchowiska radiowe.

Czechowicz, jeden z najwybitniejszych lubelskich poetów, z całą pewnością bywał także w teatrze i kinie przy ulicy Jezuickiej. Z całą pewnością wiemy, że lubelski poeta raczej preferował kino jako formę sztuki i rozrywki. Niektórzy jego przyjaciele wspominali, że bywał na seansach niemal codziennie. Jak pisał Kazimierz Miernowski:

Józef Czechowicz w bramie przy Jezuickiej, zdjęcie z zbiorach Muzeum Narodowego w Lublinie.

Kino lubił Józio, a i ja również, namiętnie. Byliśmy na każdym programie, przy czym do jednego kina (później znanego pod nazwą „Stylowy”) mieliśmy wstęp bezpłatny, gdyż Dussil był jego właścicielem. Siadywaliśmy w ciemnościach, rozwijali chałwę czy czekoladę lub orzeszki palone, patrzyli na obraz na ekranie i jedli. A po kinie znów rozmowy.

I choć nic nie wiemy o żadnym z filmów czy spektakli, które Czechowicz oglądał przy ulicy Jezuickiej, to zachowały się dwa ciekawe świadectwa jego wizyt w tym miejscu. Pierwsze z nich to jedno z najpopularniejszych zdjęć poety, bardzo nastrojowe i wystudiowane, na którym widać Czechowicza stojącego w bramie przy ulicy Jezuickiej 19, dosłownie naprzeciwko wejścia do teatru. Drugie to krótka prasowa relacja z odwiedzin Panteonu przez „coroczną komisję, przeznaczoną do kontroli lokali widowiskowych”, która w dniu 3 stycznia 1925 roku „dokonała sprawdzenia warunków sanitarnych, bezpieczeństwa i ogniowych”. Oto jak poeta, podpisany „S.C.” (czyli inicjałami brata Stanisława), opisał ówczesny stan budynku:

Wnętrze budynku znajduje się w stanie dobrym, jest czysty, niedawno wyremontowany i odświeżony. Ekscesy, które miały miejsce w pobliżu teatru są wynikiem braku poczekalni w teatrze. Publiczność gromadzi się w wąskiej uliczce Jezuickiej, wskutek czego między nią a przechodniami łatwo o awanturę.

Wprawdzie czuwa tam posterunkowy i uśmierza zapały srogim swoim głosem, komisja jednak zdecydowała, że teatr musi być zaopatrzony w poczekalnię, przy czym zobowiązano dyrekcję do podjęcia poważnych robót w terminie dwutygodniowym.

Ponieważ gmach teatru jest zabytkiem przeszło stuletnim, dobudówek i zmian w wyglądzie zewnętrznym czynić nie można, postanowiono remont przeprowadzić wewnątrz i zbudować poczekalnię uszczupliwszy nieco widownię1.

[1] S. C., Komisja w Panteonie, „Express Lubelski” z 7 stycznia 1925.

tekst: Jarosław Cymerman

Search

Wpisz poniżej wyszukiwaną frazę, po czym wciśnij przycisk "Szukaj".

Cookies

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze strony oznacza, że cookies będą zamieszczane w Państwa urządzeniu; więcej informacji znajdą Państwo w polityce prywatności.

Należy zaakceptować cookies, aby przeglądać zawartość strony. Decyzję można w każdym momencie zmienić w ustawieniach przeglądarki.